Budowa tarasu wcale nie musi łączyć się z wysokimi wydatkami, które obciążają domowy budżet. Można to zrobić taniej, ale trzeba dokładnie policzyć wszystkie kwestie. Koszt tarasu tworzą trzy punkty: przygotowanie gruntu, materiał na wierzch oraz robocizna. Do tego dochodzi późniejsze utrzymanie. Czasem najtańszy taras w dniu zakupu po dwóch sezonach staje się najdroższą opcją, ponieważ wymaga częstych napraw, konserwacji albo całkowitej wymiany.
Co podnosi cenę tarasu?
Najwięcej kosztuje to, co nie jest widoczne na pierwszy rzut oka, czyli:
- wykop,
- wywóz ziemi,
- warstwy kruszywa,
- zagęszczanie,
- obrzeża,
- odwodnienie.
Drugi koszt to kształt i wielkość tarasu. Każde załamanie, schodek czy łuk to docinki i dłuższy montaż to wyższy koszt. Trzeci to podnoszenie poziomu. Taras wyniesiony na konstrukcji wygląda efektownie, jednak wymaga fundamentów, słupków, legarów i zabezpieczeń. W wariantach budżetowych sprawdza się to, co niskie, proste i oparte na dobrze przygotowanej podbudowie.
Najtańszy taras – z czego go zrobić?
Kruszywo (żwir, grys) jest najtańsze w zakupie, lecz to rozwiązanie bardziej sprawdza się w ogrodzie niż na tarasie. Kamień znajduje się pod butami, trudniej ustawić meble, a chwasty stale wracają pomimo geowłókniny. Jest to niekomfortowe oraz niszczy sprzęt.
Płyty chodnikowe na podsypce to także często wybierane rozwiązanie. Materiał nie jest drogim rozwiązaniem, a układanie można wykonać samodzielnie Minusem tego rozwiązania jest ograniczona estetyka i mniejsza odporność na punktowe obciążenia w porównaniu z płytami tarasowymi.
Również kostka brukowa jest tania przy zakupie, jednak staje się droższa podczas robocizny. Dużo fug i elementów oznacza długie układanie. Jeśli podbudowa jest słabsza, kostka zaczyna falować.
Natomiast płyty gresowe to opcja, którą warto rozważyć, ponieważ dają one liczne opcje montażu, a także są trwałym rozwiązaniem. Płyty gresowe można układać na kruszywie, na podsypce lub na wspornikach. Dają bardziej domowy wygląd, a przy dobrym ułożeniu nie wymagają cyklicznej impregnacji.
Poznaj najtańszy sposób na przydomowy taras
Najtańszy sposób na taras zaczyna się od podjęcia odpowiedniej decyzji. Na początek dopasuj projekt do terenu, zamiast drastycznie go zmieniać. Jeśli możesz, wybierz miejsce równe i blisko wyjścia z domu, bez konieczności wysokich nasypów. Zadbaj także o spadek od budynku, żeby woda nie stała przy ścianie, i nie planuj zbyt wielu poziomów.
Drugim czynnikiem pozwalającym na oszczędności to format tarasu. Im większe płyty wybierzesz, tym mniej fug będzie konieczne. Większe płyty szybciej się układa, jednak trzeba je równo podeprzeć i ostrożnie układać, ponieważ są cięższe, przez co łatwiej je upuścić. Z kolei małe elementy generują więcej czasu przy montażu. Zatem najtaniej wypada format dopasowany do wymiarów tarasu, tak żeby ostatni rząd nie kończył się paskiem o szerokości kilku centymetrów.
W przydomowym tarasie równie ważna jest logistyka. Koszt budowy tarasu może podbić dodatkowy transport i docinanie poszczególnych elementów. Wybierając materiał, sprawdź, czy nie wymaga on specjalistycznych tarcz i czy masz dostęp do sprzętu, który poradzi sobie z twardym gresem. W tym przypadku warto też zastanowić się, czy najtańszą opcją nie będzie wynajęcie ekipy budowlanej. Wszystko zależy od Twoich umiejętności i tego, jakie narzędzia masz w swoim garażu.
Budżetowe technologie w budowie tarasu
Pierwsza, najprostsza metoda to układanie na podsypce. Wyznaczasz obrys, zdejmujesz humus, rozkładasz geowłókninę i sypiesz kruszywo warstwami, każdą osobno zagęszczając. Na wierzch idzie cienka podsypka, na której poziomujesz płyty gumowym młotkiem. To rozwiązanie jest tanie, ponieważ nie wymaga betonu, a błędy w poziomie można łatwo korygować na bieżąco.
Druga metoda, często niedoceniana przy małych realizacjach, to taras na wspornikach. Sprawdza się w szczególności wtedy, gdy podłoże jest twarde (np. stary beton, papa na stropie, solidna wylewka), a Ty chcesz uniknąć mokrych prac. Wsporniki pozwalają:
- wyregulować wysokość,
- utrzymać równe spoiny,
- zostawić przestrzeń na odpływ wody.
Przy remoncie tarasu jest to najtańszy sposób, ponieważ odpada kucie i wyrównywanie całej powierzchni.
Najtańszy podest tarasowy przy drzwiach – jak zrobić?
Jeśli Twój budżet jest napięty, najrozsądniejszym wyborem jest najtańszy podest tarasowy, czyli niewielka powierzchnia, na której postawisz stolik i dwa krzesła, a resztę ogrodu zostawisz zieleni. Taki podest robi się szybko, bo nie ma na nim schodów, balustrad ani skomplikowanych krawędzi. Żeby wyglądał efektownie, warto zaplanować go o 20-40 cm większego niż ustawienie mebli, żeby można było swobodnie przejść lub odsunąć krzesło.
W tym wariancie dobrze sprawdzają się płyty układane na podsypce albo na wspornikach. Wsporniki ułatwiają poziomowanie i pozwalają ukryć pod płytami przewody do oświetlenia, a w razie potrzeby dostać się do nich bez kucia.
Czy najtańszy taras to taras gresowy?
W swoich obliczeniach warto uwzględnić też utrzymanie tarasu. Drewno wymaga regularnego olejowania, a słabsze deski mogą często pękać, paczyć się i łapać drzazgi. Kompozyt ogranicza konserwację, jednak na początek jest droższy. Natomiast gres na taras jest odporny na wodę i mróz, a jego czyszczenie wymaga jedynie regularnego zamiatania i sporadycznego mycia. Dlatego w dłuższej perspektywie najtańszy taras to ten, którego nie musisz co sezon naprawiać czy konserwować.
Jeśli chcesz zejść z ceny zakupu, rozejrzyj się za płytami drugiego gatunku albo końcówkami kolekcji. Drobne różnice wizualne często giną na zewnątrz, a możesz dzięki temu sporo zaoszczędzić. Ważne jest, żeby kupić od razu całość z jednego źródła, ponieważ późniejsze dokładki mogą różnić się odcieniem lub wzorem.
Czytaj także: Ile kosztuje taras z gresu?

